02 luty 2008r. sobota, godz.12.02 - Zambia-Kasama
statek odpłynął o 20.00. i płynął spokojnie, dostojnie, bez burz i
rzygania.
podróżowaliśmy pierwszą klasą, ale toalety były wspólne i to było
doświadczenie niepowtarzalne!
od wczoraj jesteśmy w Zambii. mieszkamy w misji katolickiej u bardzo
sympatycznego pastora. wreszcie mogę wyprać rzeczy!
jutro jedziemy dalej, do Lusaki /stolica Zambii/ a stamtąd mamy zamiar
wreszcie wjechać w Parki Narodowe. będą żyrafy, słonie, zebry i inne
:)
tymczasem snujemy się w palącym słońcu, załatwiamy różne ważności
/np. bilety na bus - mamy przed sobą kolejne kilometry, tym razem w liczbie
800/.
jest też czas na kontakt z Wami. /musze kończyć, bo marudzą/
/od Kigomy, ostatni port w Tanzanii, jesteśmy w trójkę; nasz
"niedomagający" towarzysz podróży opuścił nas.../